Blog

Atrakcje Świnoujścia według ośrodka wypoczynkowego Baltic Spa – poznaj najciekawsze miejsca i legendy!

Atrakcje Świnoujścia to – zaraz po ośrodkach wypoczynkowych i ofertach noclegów – jedno z najczęściej wyszukiwanych haseł dotyczących tego położonego na zachodnim skraju wybrzeża nadbałtyckiego miasta. I nic dziwnego, skoro każdy turysta, który postanowi spędzić weekend czy urlop na jednej z wysp w ujściu rzeki Świny z pewnością znajdzie tu coś dla siebie. Sprawdźmy więc, jakie miejsca należy koniecznie odwiedzić podczas letniego czy zimowego wypoczynku i... jakie wiążą się z nimi legendy!

Atrakcje Świnoujścia według ośrodka wypoczynkowego Baltic Spa

Spis treści:
Historia miasta i okolicy – ciekawostki i legendy
Co robić podczas wizyty w mieście latem?
Zima nad morzem – nie tylko spacery!

Atrakcje Świnoujścia dla miłośników historii według ośrodka wypoczynkowego Baltic Spa, czyli ciekawostki i legendy związane z miastem i okolicami!

W Świnoujściu atrakcje dla siebie z pewnością znajdą przede wszystkim miłośnicy historii, gdyż – choć miasto założono tu dopiero w XVII wieku – pierwsze wzmianki o tych okolicach dotyczą już wczesnego XII wieku. Zgodnie z informacjami, którymi dziś dysponujemy, właśnie przez ziemie okalające ujście Świny przechodził szlak handlowy, którym z ziem położonych dalej na wschód przewożono między innymi do Lubeki sól, będącą w owym czasie drogocenną substancją pozwalającą na konserwowanie żywności. Źródła podają, że pierwsze przeprawy promowe istniały tu już w pierwszej połowie XIII wieku, a pod koniec XIV wieku na ziemiach położonych przy ujściu Świny założono jedną z pierwszych wsi.

Miłośnicy historii z pewnością sami dotrą do najciekawszych i najpopularniejszych zabytków, jakie znajdują się na terenie tego położonego na zachodnim wybrzeżu Bałtyku miasta. Bez wątpienia są nimi muzea znajdujące się w zachowanych do dziś 3 z 4 fortach pruskich Twierdzy Świnoujście oraz przyciągające od chwili swego otwarcia tysiące turystów z obu stron granicy Podziemne Miasto na Wyspie Wolin, na terenie którego w latach 1936-1945 znajdowała się Bateria Vineta, czyli niemiecka bateria artylerii nadbrzeżnej i szkoły artylerzystów. Z jej nazwą wiąże się pierwsza z legend z tych okolic, z którymi warto się zapoznać. Jest ona stosunkowo krótka, a obecne w niej motywy mogą być nam dobrze znane z legendy o Atlantydzie czy opowieści o Sodomie i Gomorze.

Wineta

Zgodnie z legendą Wineta miała być miasteczkiem znajdującym się na jednej z wysp położonych w obrębie ujścia rzeki Świny. Ze względu na funkcję miasta portowego szybko się wzbogaciła i stała – przynajmniej według opowieści – bogatsza niż ówczesny Konstantynopol. Mieszkańcy Winiety postanowili z bogactwa korzystać, okazując je na każdym kroku, stawiając budynki wykonane z drogocennych kamieni zdobione odlanymi ze szlachetnych metali detalami. Oczywiście, jak w każdej legendzie, bogactwo doprowadziło ludzi do bezbożności i rozpusty, zamieniając ich przy tym w pysznych i kpiących z praw boskich grzeszników. Skutkiem takiego postępowania mieszkańców Winety miasto zostało zatopione przez rozgniewanych bogów, a drogocenne materiały wyławiano z morza w tej okolicy jeszcze przez długie lata. Czy to tylko legenda, czy może prawdziwa historia? Cóż, warto zaznaczyć, że istnieją mapy, na których przy ujściu rzeki Świny faktycznie znajduje się niewielka wyspa Wineta. Czy jednak zatopili ją bogowie, czy sztorm, i czy naprawdę przewyższała bogactwem stolicę Cesarstwa Bizantyjskiego? To już raczej elementy fikcji, które pojawiły się w przekazywanej od ponad tysiąca lat historii. Wineta przetrwała jednak również w okolicznych nazwach nie tylko z niemieckiego okresu miasta. U brzegów wyspy Uznam do dziś znajduje się kamienista płycizna, nazywana Vinete Riff, a wiele ośrodków wypoczynkowych, hoteli czy restauracji w okolicy nawiązuje swoją nazwą do legendy o zatopionej wyspie bezbożnych bogaczy.

Wiatrak w Świnoujściu

Stawa Młyny

Ciekawa legenda związana jest także z jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Świnoujścia, a mianowicie ze Stawą Młyny. Stawa ta – będąca przede wszystkim znakiem nawigacyjnym umieszczonym na brzegu morza lub w wodzie, który pozwala naprowadzać statki zmierzające do okolicznych portów – ma charakterystyczny kształt wiatraka umieszczanego często na pocztówkach, magnesach czy okładkach przewodników po północno-zachodnich krańcach Polski. Choć Stawę Młyny wzniesiono w drugiej połowie XIX wieku, wiążąca się z nią legenda nawiązuje do czasów, gdy Świnoujście dopiero stawało się miastem portowym, a mieszkańcy coraz częściej zaczynali znajdować zatrudnienie na statkach, którymi wyprawiali się w wielomiesięczne, męczące rejsy, z których nierzadko wracali wyczerpani, wychudzeni i postarzali. Jedna z czekających w porcie na powrót swojego męża kobiet miała wówczas tak załamać się widokiem ukochanego, że zamiast cieszyć się jego powrotem w nocy uciekła na plażę, aby się wypłakać. Wówczas tajemniczy głos miał jej kazać się udać do pracującego w wiatraku młynarza. Młynarz nakazał kobiecie przyprowadzić męża, a gdy to uczyniła, zaczął okładać jej męża... błotem. Polecił mu robić to regularnie, jednocześnie wspominając, że powinien częściej kąpać się w morzu i spacerować po plaży. Marynarz postanowił ściśle trzymać się wytycznych młynarza, który po pewnym czasie nakazał mu, aby tym razem przyszedł sam do młyna. Według legendy wyszedł z niego wypoczęty, widocznie młodszy i tak przystojny jak w dniu, w którym wypływał w rejs. Wówczas wiatrak stał się prawdziwą Mekką dla marynarzy powracających z długich morskich podróży. Po śmierci młynarza okazało się jednak, że nikt nie poznał jego tajemnicy, a mechanizm wiatraka się zepsuł. Od tego czasu podobno wiatrak pełni funkcję stawy, a ludzie poszukujący sposobu na odmłodzenie się o przynajmniej kilka lat wciąż przybywają do dawnego miasta, gdzie okładają się błotem, pływają i spacerują brzegiem Bałtyku.

Letnie atrakcje turystyczne w Świnoujściu dla dzieci i dorosłych, czyli rezerwaty przyrody niedaleko ośrodka wypoczynkowego Baltic Spa

Świnoujście to jednak nie tylko historyczne budynki i związane z nimi atrakcje oraz legendy – miasto to jest również idealnym miejscem, jeśli chodzi o letni urlop w ośrodku wypoczynkowym dla dzieci, dorosłych i seniorów. Sprzyja temu przede wszystkim położenie w otoczeniu natury. To tu znajdziemy jedne z najpiękniejszych, najszerszych i najczystszych plaż na całym polskim wybrzeżu Bałtyku, dzięki czemu z pewnością jest to jedno z lepszych miejsc, gdy naszą ulubioną formą letniego wypoczynku jest opalanie się z przerwami na grę w piłkę plażową czy na kąpiele w morzu. To jednak nie jedyne, co Świnoujście ma do zaoferowania pochodzącym z większych i mniejszych miast turystom, którym brakuje po prostu kontaktu z prawdziwą, żywą przyrodą. Zapraszamy więc na łono natury i przedstawiamy najciekawsze miejsca, w które miłośnik zieleni koniecznie powinien się wybrać, a które znajdują się niekiedy zaledwie kilometr lub dwa od ośrodka wypoczynkowego Baltic Spa!

Wyspa Karsibór i legenda o Wzgórzu Piekarzyna

Skoro wspomnieliśmy już o legendach związanych z historią miasta, warto przyjrzeć się też jeszcze jednej ciekawej historii związanej z chyba najpiękniejszą, jeśli chodzi o przyrodę, częścią Świnoujścia, a mianowicie z Wyspą Karsibór. Wyspa ta zasługuje na naszą uwagę jednak nie tylko ze względu na związaną z nią historię. Dziś mieszczą się tu również dwa ważne ośrodki ochrony przyrody: rezerwat florystyczny „Karsiborskie Paprocie” oraz rezerwat społeczny „Karsiborska kępa”. Pierwszy z nich jest terenem o powierzchni niemal 40 hektarów i znajduje się na terenie Wysp Karsibór i Uznam. Celem jego ustanowienia było zachowanie największego na terenie Pomorza Zachodniego stanowiska paproci z gatunku długosz królewski. Na terenie tym występują także inne rośliny chronione, takie jak wiciokrzew pomorski czy dąbrowa acidofilna, a także przedstawiciele gatunków zwierząt uznanych za zagrożone wyginięciem takich jak bieliki, gągoły, zimorodki czy gąsiorki. Z kolei na terenie „Karsiborskiej kępy” podejmuje się przede wszystkim działania ochronne mające na celu utrzymanie stanowisk lęgowych dwóch gatunków ptaków: biegusa zmiennego i wodniczki. Rezerwat ten obejmuje teren niemal 200 hektarów, na których kosi się trzcinę oraz wypasa bydło tak, aby zachować nisko zarośnięte łąki będące naturalną siedzibą wodniczki, której cała karsiborska populacja stanowi aż kilka procent z jej populacji na całym świecie! Na terenie „Karsiborskiej Kępy” napotkamy również inne gatunki rzadko występujących ptaków, które można obserwować ze znajdującej się na terenie rezerwatu wieży widokowej oraz ze specjalnie zamaskowanych miejsc obserwacyjnych, dzięki którym nie zaburzymy spokoju wyjątkowych mieszkańców Wyspy Karsibór.

Dziewczyna spacerująca brzegiem Bałtyku

Legenda o Wzgórzu Piekarzyna

Na terenie Wyspy Karsibór znajduje się jeszcze jedno ciekawe i warte odwiedzenia miejsce – Wzgórze Piekarzyna. Choć raczej nie znajdziemy go w mapach Google, mieszkańcy z pewnością pokierują nas we właściwą stronę. Wzgórze to można rozpoznać po charakterystycznych dębach, które wydają się wraz z korzeniami niemal wychodzić z ziemi. Według legendy dawno temu na wzgórzu mieszkać miała piękna dziewczyna: Wisna. Była ona córką piekarza, od którego wzgórze nosi do dziś swoją nazwę. Wisna była zaręczona z młodym rybakiem z odległego Lubina, który w przeddzień ślubu popłynął po swoją rodzinę i bliskich. Gdy jednak wrócił, jego serce pękło z żalu – okazało się, że w nocy rozpętał się sztorm, a za jego przyczyną cofające się wody Świny zatopiły całą wyspę aż po czubki dachów domów. Mieszkańcom – w tym również Wiśnie – nie udało się uciec. Aby jednak już nigdy nie porwała jej żadna powódź, osamotniony młody mężczyzna usypał jej piaszczysty kopiec, a na nim posadził dęby, które według legendy do dziś stoją na swoim miejscu, wczepiając się w ziemię z całych sił pomimo wiatru i deszczowych oraz powodziowych wód, które z roku na rok coraz bardziej odsłaniają ich korzenie.

Woliński Park Narodowy

Ciekawym miejscem do zwiedzenia podczas letniego pobytu na zachodnim skraju wybrzeża Bałtyku jest z pewnością Woliński Park Narodowy. Na jego terenie znajdują się liczne gatunki zwierząt i roślin, a niektórych z nich nie będziemy mieli w Polsce okazji zobaczyć niemal nigdzie indziej. Tę ostoję spokoju upodobały sobie między innymi bałtyckie morświny, a także znane nam dobrze morskie ryby takie jak śledzie, dorsze czy makrele i ryby słodkowodne – okonie, szczupaki i leszcze. Spotkamy tu też rozpoznawalny gatunek chrząszcza: jelonka rogacza, a także motyle z gatunku paź królowej. Spośród niemal 200 gatunków ptaków występujących na terenie parku najbardziej rozpoznawalnym jest orzeł bielik, obecny między innymi w naszym narodowym godle. Poza tym napotkamy tu pustułki, jastrzębie, krogulce, sowy z rodziny płomykówkowatych i puszczykowatych, a także ptaki wodne i leśne. Najsłynniejszymi ssakami, które być może uda nam się zobaczyć w Wolińskim Parku Narodowym, są żyjące w wydzielonym z terenu parku Rezerwacie Żubrów. Spotkamy tu jednak również jelenie, sarny, dziki, a nawet łasice, tchórze czy zające.

Świnoujście zimą, czyli jakie atrakcje poza noclegami i spacerami brzegiem morza oferuje nam miasto poza sezonem?

Odwiedzając Świnoujście zimą, nie musimy się obawiać braku atrakcji czy niedoboru wolnych miejsc noclegowych. Możemy jednak być pewni, że miasto będzie widocznie spokojniejsze niż w sezonie letnim, kiedy życiem tętnią sezonowe punty turystyczne, a nad morze zjeżdżają indywidualni wczasowicze oraz zorganizowane wycieczki i kolonie z całego kraju. Zimowe Świnoujście jest więc z pewnością rozwiązaniem dla osób poszukujących miejsca idealnego na wypoczynek, wyciszenie się i skorzystanie z jeszcze kilku chwil relaksującego snu zimowego przed wiosennym przebudzeniem i powrotem do aktywności. Nie oznacza to jednak, że nie znajdziemy tu otwartych muzeów, ciekawych zabytków architektury czy po prostu miejsc, w których warto na chwilę usiąść z kubkiem gorącej herbaty, aby cieszyć się chwilą.

Pruska twierdza

Podczas zimowego pobytu w mieście 44 wysp warto zobaczyć przede wszystkim te miejsca, które zapewnią nam przynajmniej chwilową ochronę przed chłodem. Ciekawym pomysłem będzie więc wybranie się do wspomnianego przez nas już wcześniej zespołu fortów pruskiej twierdzy Świnoujście, w których dziś mieszczą się między innymi Muzeum Historii Twierdzy i Muzeum Obrony Wybrzeża. Miłośnicy zabytków architektury powinni wybrać się również do pochodzącego z przełomu XV i XVI wieku późnogotyckiego kościoła filialnego pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia, znajdującego się w dzielnicy Karsibór. Ciekawostką historyczną jest fakt, że w 1630, podczas tak zwanego potopu szwedzkiego, na plebanii tego niepozornego kościoła przebywał przez kilka dni szwedzki król, Gustaw II Adolf, który oczekiwał tu na przeprawę swoich wojsk.

Mewa w locie nad wiatrakiem

Kościół Chrystusa Króla

Jeśli chodzi o architekturę sakralną, warto bliżej przyjrzeć się również kościołowi Chrystusa Króla. Pochodzi on z XVIII wieku i wzniesiony został w miejscu, gdzie wcześniej istniała podobna do dzisiejszego kościoła filialnego budowla. Dlaczego więc warto go odwiedzić? Przede wszystkim ze względu na zawieszony nad nawą główną ogromny model drewnianego... statku. Model przedstawia korwetę i w 1881 roku został podarowany kościołowi jako dar wotywny.

Spacer po falochronach

Jeżeli niskie temperatury nas nie odstraszają, warto wybrać się również na plażę. Niekoniecznie po to, aby pływać w morzu, choć oczywiście zwolennicy tego typu rozrywek istnieją i zapewniają o prozdrowotnych właściwościach kąpieli w lodowatej wodzie. Dla osób, które wolą hartować się w mniej drastyczny sposób, idealnym rozwiązaniem będzie spacer po biegnącej wzdłuż plaży promenadzie. Choć świnoujskie falochrony – zarówno ten zachodni, wraz ze Stawą Młyny, jak i wschodni – najczęściej oglądane są przez turystów latem, podczas mroźnych zim ich widok jest jeszcze bardziej urzekający. Warto wiedzieć, że falochrony powstały na początku XIX wieku i uznawane były wtedy za prawdziwy cud techniki. Kamienny Falochron Zachodni nie wymagał zresztą aż do tej pory większych przeróbek – oczywiście poza podstawowymi renowacjami. Falochron Wschodni o imponującej długości sięgającej niemal 1,5 km potrzebował jednak wzmocnienia kamiennej konstrukcji nieco nowszym wynalazkiem, czyli żelbetem. Pięknym i urokliwym miejscem na zimowe spacery jest też XIX-wieczny Park Zdrojowy, w którym na ławeczce można przysiąść, aby pijąc kupioną w którejś z pobliskich kawiarni czy restauracji gorącą kawę czy herbatę delektować się zimowym pejzażem miasta.

Blog

Blog

więcej

Kamera na plaży

Kamera na plaży

więcej

Rezerwacja On-line

Rezerwacja

więcej

Jak do nas dojechać

Dojazd

więcej

W wolnym czasie

W wolnym czasie

więcej

Pracuj z nami

Pracuj z nami

więcej

Nasze obiekty


West Baltic Resort
Apartamenty Feniks
Marisol
Róża Wiatrów
Apartament Pegaz
Rekrutacja
West Baltic Resort Hotel MariSol Feniks Apartamenty Apartament Róża Wiatrów Apartament Pegaz Last minute Swinemuende